Koniec października, jesień w pełni, ostatnie promienie słońca przebijają się całkiem śmiało przez nieliczne chmury. Dolina Baryczy wygląda pięknie w porannym świetle i wiem, że cały ten dzień będzie ucztą dla oka. Zresztą już to wiedziałam po pierwszym spotkaniu z Olą. Nie sądziłam jednak, że tak to pięknie zgra. Ten dzień miał swój porządek, spójność i towarzyszący temu wszystkiemu luz. Ceglany dom gdzieś w środku lasu, energia bijąca od ekipy świadków, bordowe kwiaty wplecione w oliwkowo-zielony bukiet, uśmiech Taty Oli w momencie przekazania ręki córki Dawidowi. Na ten dzień złożyło się wiele małych elementów,  gestów i uśmiechów. Chyba najlepszym komentarzem do tego wszystkiego były słowa Oli kilka dni po ślubie – „tak właśnie miał wyglądać ten dzień!”.

Oto i on. 🙂

video: VNStudio / suknia: Agata Gajek / dekoracje&kwiaty: Voya / miejsca: Ceglany Dom, Kardamon

 

 

SHARE
COMMENTS

Dzień dobry,
Czy termin 15.09.2018 jest jeszcze u Pani wolny? Chodzi o reportaż ślubny.
Malwina Szcześniak

Twój komentarz oczekuje na moderację.